Wstaję i zaczynam się ubierać. Wkładam moje ulubione jeansy i genialną czarną bluzę z żółtymi oczami pantery. Po chwili schodzę na dół do kuchni. Na stole stoi miska płatków z ciepłym mlekiem, siadam na krześle i zaczynam jeść. Kończę po chwili i idę do łazienki. rozczesuję włosy i myję zęby ostrą pastą, w ustach czuję smak mięty. Idę znowu do kuchni, biorę śniadaniówkę i wkładam ją do plecaka. Zaczynam zakładać moje matrensy z czerwonej lakierowanej skóry <orginalne>. Kiedy już mam je na sobie zakładam kurtkę i apaszkę. Wtedy mama wchodzi do przedpokoju.
-Zaraz wychodzimy. Jesteś gotowa?- mówi i sama się ubiera.
***w szkole (pierwsza przerwa)***
Chodzę po korytarzu totalnie rozkojarzona. Myślę o tym co mi się przyśniło. Czy to była prawda? Czy to się spełni? Nagle podchodzi do mnie Oliver z mojej klasy. Typowy sportowiec.
-Jakie lubisz książki?- zaczyna mnie zagadywać.
-Różnie, ale bardzo lubię fantasy. A co?- odpowiadam zamyślona.
-A nic...-powiedział i odszedł.
To naprawdę się spełniło! Nie mogę w to uwierzyć...
Koniec części pierwszej: Początek początku...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz