wtorek, 31 grudnia 2013

Nowy Rok!

Życzę Wam wszystkiego co się Wam wymarzy na nowy rok i niech wszystko się spełni!
Niestety nic więcej nie potrafię dodać...Wszystkiego! I jeszcze kilka grafik :D
Witamy 2014 r.!

 



~Borówka

wtorek, 24 grudnia 2013

Wesołych świąt!

Tak jak w tytule. Życzę Wam wszystkiego co sobie wymarzycie z okazji Świąt Bożego Narodzenia! Nie mogłam się powstrzymać, więc wstawiłam trochę świątecznych grafik. Cieszmy się!


  



~Borówka

sobota, 21 grudnia 2013

C.d. Spotkanie- miało być kino...

- Nie, nie wiem. A co?
- A nic...- powiedziałam z rezygnacją w głosie.
Myślę:
- Hmm... O czym by tu dalej rozmawiać? Może zaprosić go do środka...
Zamykam oczy i wybieram "zobacz przyszłość". Widzę siebie i Leo siedzących u mnie w pokoju. I już wiem co mam zrobić. Jednak czasami ten mój "dar" okazuje się zbawienny.
- Chcesz wejść?- mówię.
- Chętnie.
Poszliśmy do mojego pokoju.

koniec części Spotkanie- miało być kino...

czwartek, 12 grudnia 2013

Spotkanie- miało być kino...

Po skończonych zajęciach poszłam do domu. Zjadłam obiad i odrobiłam lekcje. Kiedy już wszystko zrobiłam była 17:30. Zaczęłam, więc wybierać strój, w którym pójdę do kina z Oliverem. Nawet się nie obejrzałam, a była już 17:50. Szybko włożyłam na siebie błękitną sukienkę za kolano, pastelowe baleriny z kokardkami na przodach i szary żakiet.

      

Potem założyłam swoje ulubione srebrne kolczyki i bransoletkę.

 
Oczywiście nie zapomniałam o zegarku bez, którego nigdzie nie wychodzę.


Na sam koniec rozpuściłam włosy i rozczesałam je. Akurat kiedy skończyłam zadzwonił dzwonek do drzwi. Szybko zbiegłam na dół i otworzyłam drzwi. Jednak zamiast tego czego się spodziewałam, czyli Olivera, w progu zobaczyłam zupełnie innego chłopaka. Nie znałam go, a tym bardziej on mnie. Chłopak był dość wysoki, jego włosy były koloru ciemny blond, a jego oczy były cudowne. Miały odcień jasnego błękitu. Ubrany był w granatową bluzę i ciemne jeansy. 
- Cześć...-zaczęłam niepewnie.
- Hej. -odpowiedział mi równie nieśmiało.
- Co Cię do mnie sprowadza?- zapytałam.
- Eee...chciałem się spytać o lekcje.
- Przepraszam, ale nie bardzo rozumiem.
- Aaa...zapomniałem się przedstawić. Jestem Leo Yavari i od jutra będę chodził do tej samej szkoły, a dokładniej do tej samej klasy co ty. Chodzisz do 6b, zgadza się?- wygłosił swój monolog kończąc pytaniem.
- Tak, ale skąd wiedziałeś gdzie mieszkam i dlaczego akurat do mnie przyszedłeś?
- Odpowiedź pierwsza: Mam twój adres od Olivera. To mój kolega z obozu pływackiego, tam też się poznaliśmy. Odpowiedź druga: Bo właśnie do Ciebie dostałem adres, a poza tym Oliver mówił, że jesteś dobrą uczennicą.
Wtedy mi się dopiero przypomniało, że byłam umówiona z Oliver do kina. Ale przecież zamiast niego zjawił się ten Leo. Miałam mętlik w głowie.
- A wiesz może gdzie jest Oliver? Byliśmy umówieni.

c.d. nastąpi