środa, 30 września 2015

Coś nowego

Hejka!

Dzisiaj coś dla odmiany. Mianowicie recenzja książki. Na razie pisałam tylko recenzje filmów, bo uważam je za prostsze. A teraz konkrety.

Dzisiaj rozpiszę się trochę na temat książki...
(Fanfary i oklaski, please)

"Ten jeden dzień" Gayle Forman.

Jest to dla mnie powieść minionych wakacji. Przeczytałam ją jednym tchem i bardzo nie mogłam doczekać się kontynuacji - "Ten jeden rok", którą z resztą mam już w swojej kolekcji.
Przejdźmy na chwilkę do SUCHYCH faktów:

Tytuł oryginału: Just One Day 
Autor: Gayle Forman
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ilość stron: 384

Na początku muszę wyrazić swoją radość z faktu, iż bardzo dobrze przetłumaczono tytuł książki. 
Osobiście uważam, że najlepiej byłoby w ogóle nie tłumaczyć tytułów, ale cóż... nie mam na to wpływu.

Teraz coś o fabule. 

" Życie Allyson jest poukładane, zaplanowane, uporządkowane. Ale wystarczy jeden dzień, by wszystko się zmieniło...
Pod koniec swoich europejskich wakacji Allyson poznaje Willema, obiecującego młodego aktora i wolnego ducha.
Chłopak różni się od Allyson pod każdym względem.
Kiedy jednak namawia ją, aby zmieniła plany i pojechała z nim do Paryża, dziewczyna zgadza... Ta spontaniczna, nietypowa dla niej decyzja rozpocznie dzień pełen ryzyka i emocji, wyzwolenia i intymności. Nadchodzące 24 godziny mogą zmienić
życie Allyson na dobre... "

Tak wygląda opis z tylnej części okładki. Szczerze mówiąc - nic dodać, nic ująć. 
Na razie jeszcze opis fabuły nie jest moimi słowami, ale niedługo się to zmieni.

Podsumowując, "Ten jeden dzień" to lektura przyjemna, posiadająca swój nadzwyczajny klimat i myślę, że równie nadzwyczajną historię.

Zachęcam do czytania :)

~Blueberry

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Zmiany

Witajcie!

Na wakacje będę starała się coś tam pisać, nie obiecuję jednak, że dużo. 
Jak na razie zawieszam pisanie opowiadań, bo zwyczajnie mi się nie chce.
Jednak w wakacje więcej czytam, więcej oglądam. Dlatego też na blogu będą pojawiać się książkowe i filmowe recenzje. 

Znowu zmieniłam wygląd bloga na bardziej wakacyjny i postaram się go zmieniać co jakiś czas, aby nie było nudno.

I to by było na tyle :)

~Blueberry

sobota, 15 listopada 2014

"Interstellar"- recenzja

Jest to film z gatunku Science-fiction. Reżyseria i scenariusz Christopher'a Nolan'a. Trwa 2 godz. 49 min.

Obsada:
- Matthew McConaughey
- Anne Hathaway
- Jessica Chastain
- Bill Irwin
- Ellen Burstyn
- Michael Caine
- Wes Bentley
- Casey Affleck

  Film opowiada o grupie badawczej, która odkrywa i wykorzystuje tunel czasoprzestrzenny, by przezwyciężać granice podróży kosmicznych oraz ogromne dystanse międzygwiezdne. Celem tego wszystkiego jest... nie powiem, przekonajcie się sami.

 Moim zdaniem film efektami specjalnymi podobny do "Grawitacji", lecz pewnie większość straci na sile w telewizji. Jednak nie tylko efekty specjalne uczyniły ten film tak dobrym. Uważam, że przekazywał też bardzo ciekawą historię. Serdecznie polecam :)


~Blueberry

poniedziałek, 14 lipca 2014

Wakacyjny wyjazd upragniony...

Długi czas mnie nie było i (stety/niestety) jeszcze dwa tygodnie nie będzie. Wakacje ciągnęły mnie bardziej do wakacyjnego szaleństwa, książek i spotkań ze znajomymi, niż do komputera (nie licząc The Sims 3).
Lecę na wyspę grecką Korfu na najbliższe dwa tygodnie (wylatuję jutro). Książki, które biorę na wyjazd i pamiętnik obowiązkowo (liczba książek: 4 dość grube. Tak, jestem molem książkowym...) ważą razem, aż 2,5 kg! Ale mi to nie przeszkadza. Czytanie w wakacje, w cieniu parasola lub drzewa, leżąc na leżaku jest najlepsze, więc...

"TRZYMAJTA SIĘ TAM!" [- jak powiedział bałwanek Olaf z "Krainy lodu"] I DO ZOBACZENIA JUŻ 30 LIPCA!!!

~Borówka

sobota, 28 czerwca 2014

Wakacyjna zmiana

Hejka!
Ponieważ zaczęły się wakacje zmieniłam wygląd bloga. Myślę, że się Wam spodobał. Piszcie w komentarzach. Niestety muszę kończyć, bo wzywa mnie wakacyjne szaleństwo. Pa.

~Blueberry

środa, 25 czerwca 2014

"Grawitacja"- recenzja

"Grawitacja" to film z gatunku science-fiction, thriller. Reżyserował go Alfonso Cuarón. Trwa on ok. 90 min i według mnie ma bardzo spektakularne efekty specjalne, za co zresztą dostał Oskara. 

Fabuła:
Inżynier medyczna dr Ryan Stone odbywa pierwszą misję na wahadłowcu kosmicznym Explorer, jej towarzyszem jest doświadczony astronauta Matt Kowalski, dowodzący swoją ostatnią misją. Podczas spaceru kosmicznego szczątki satelity telekomunikacyjnego niszczą wahadłowiec, a oboje astronautów zostaje pozbawionych kontaktu z Centrum Lotów Kosmicznych w Houston.

Moim zdaniem film o fajnej tematyce i genialny, jeśli chodzi o efekty special. Polecam.


~Blueberry

Sorry...

Sorki, ale pisząc ostatniego posta całkiem zapomniałam, że będę musiała zrobić pewną pracę plastyczną na j. niemiecki do szkoły. Jednak wstawiam to TYLKO o dzień później, więc myślę, że bardzo z tego powodu nie ubolewacie. Prawda?

~Blueberry